alert-erroralert-infoalert-successalert-warningbroken-imagecheckmarkcontact-emailcontact-phonecustomizationforbiddenlockedpersonalisation-flagpersonalizationrating-activerating-inactivesize-guidetooltipusp-checkmarkusp-delivery-cashusp-delivery-delayusp-delivery-eveningusp-delivery-same-dayusp-delivery-storeusp-deliveryusp-exchangeusp-free-returnsusp-gift-cardusp-klarnausp-salearrow-backarrow-downarrow-left-longarrow-leftarrow-right-longarrow-rightarrow-upbag-activebag-inactivecalendar-activecalendar-inactivechatcheckbox-checkmarkcheckmark-fullclipboardclosecross-smalldownloaddropdowneditexternal-linkfilterfullscreenhamburgerhd-filledhd-outlinehide-activehide-inactivelocate-targetlockminusnotification-activenotification-inactivepause-outlinepin-smallpinplay-filledplay-outlineplusprofilereloadsd-filledsd-outlinesearchsharesound-off-filledsound-off-outlinesound-on-filledsound-on-outlinesubtitles-cc-filledsubtitles-cc-outlinesubtitles-filledsubtitles-outlinewishlist-activewishlist-inactivezoom-outzoomfacebookgoogleinstagram-filledinstagrammessengerpinterestruntastictiktok-defaulttiktoktwittervkwhatsappyahooyoutube
Przejdź do głównej treści
CrossFit® / luty 2016
Carrie Anton, Contributor

Rob Forte i jego "Badges of Honor"

Siniaki, pozdzierana skóra na rękach i ułamane zęby to nic przyjemnego, ale dla pięciokrotnego uczestnika CrossFit Games to tylko dowód, że zawsze daje z siebie wszystko.

Dla niego potreningowe rany to dowód na twardą psychikę i charakter. Niektórzy trenują, żeby wyrzeźbić sześciopak na brzuchu albo mieć wielką klatę. Zawodnicy tacy jak Rob trenują, żeby rywalizować - estetyka schodzi na dalszy plan, a otarcia i rany stają się codziennością.

"Mój trening od zawsze skupiał się na maksymalizacji efektów, a to wymaga ode mnie totalnego poświęcenia, gdzie błędy są nie do uniknięcia", mówi Forte dodając, że właśnie takie podejście czyni z niego coraz lepszego zawodnika.

Przykładem na to niech będzie trening z przygotowań do CrossFit Games w 2015 roku.

"Kiedyś dość mocno przywaliłem piszczelem o skrzynię," opowiada Forte. "To była pierwsza runda 10 burpee box jumps - dopiero szóste powtórzenie. Krew ściekała mi po nodze, ale nie przestałem. Wyciągnąłem z tego prosty wniosek - muszę skakać wyżej."

Forte oczywiście nie jest jedynym, który czasem cierpi na treningu. Tak naprawdę większość CrossFiterów zna ten ból. Pozdzierane ręce po podciągnięciach albo muscle-upach. Czerwone ślady na całym ciele od nieudanych double-unders. Siniaki na obojczykach od zarzutów i front-squatów.

Mimo, że takie sytuacje zdarzają się często, to rzadko kiedy powstrzymują od dokończenia treningu.

"Kilka blizn mnie nie rusza. One tylko przywołują wspomnienia i przypominają o błędach", mówi Forte dodając że niektórzy znajomi i rodzina miewają odmienne zdanie.

"Naprawdę przyzwyczaiłem się do moich blizn. Jako dzieciak skakałem na BMX, potem ścigałem się na motorze, więc to dla mnie nie nowość. Tak jak mówiłem, każda z nich to dla mnie osobna historia i swego rodzaju nauczka."

CrossFit® / luty 2016
Carrie Anton, Contributor