alert-erroralert-infoalert-successalert-warningbroken-imagecheckmarkcontact-emailcontact-phonecustomizationforbiddenlockedpersonalisation-flagpersonalizationrating-activerating-inactivesize-guidetooltipusp-checkmarkusp-deliveryusp-free-returnsarrow-backarrow-downarrow-left-longarrow-leftarrow-right-longarrow-rightarrow-upbag-activebag-inactivecalendar-activecalendar-inactivechatcheckbox-checkmarkcheckmark-fullclipboardclosecross-smalldownloaddropdowneditexpandhamburgerhide-activehide-inactivelocate-targetlockminusnotification-activenotification-inactivepause-shadowpausepin-smallpinplay-shadowplayplusprofilereloadsearchsharewishlist-activewishlist-inactivezoom-outzoomfacebookgoogleinstagram-filledinstagrammessenger-blackmessenger-colorpinterestruntastictiktok-defaulttiktoktwittervkwhatsappyahooyoutube
/ maj 2017
Reebok

Reebok Run Crew - pierwszy trening

"Jeszcze 20 sekund, teraz już nie wolno Wam zwolnić! 10... 5... 3, 2, 1. Stooop!" W oczach biegaczki obok mnie zobaczyłem ogromną ulgę. Sam ledwo łapałem powietrze...

Może trzeba było wybrać wolniejszą grupę? Chyba już mogę delikatnie zwolnić? Przecież zmęczony jestem, wczoraj miałem mocny trening. A jak złapię kontuzję na sam koniec? To miała być zabawa... Hola hola, co ja w ogóle wymyślam?!

"15 sekund minęło, lecimy ostatnią minutę! 3, 2, 1, jazda!" - na szczęście trener zakończył moje zupełnie niepotrzebne rozmyślania i po prostu pognałem przed siebie trzymając się jak najbliżej "zająca" swojej grupy.

We wtorek, 9 maja, odbył się inauguracyjny trening grupy biegowej Reebok Run Crew. Ponad 150 osób pojawiło się na Stadionie "Orzeł" w Warszawie, żeby na własnej skórze przekonać się, jak wygląda trening opracowany według założeń Aerobic Capacity.

Po krótkim powitaniu, head coach Paweł Nerek wytłumaczył założenia treningu i przeprowadził dokładną rozgrzewkę, żeby nieco podnieść nam tętno w ten chłodny majowy wieczór i przygotować nasze mięśnie na to, co nas czeka. Następnie podzielił wszystkich na cztery grupy pod względem zakładanej szybkości i przeszliśmy do konkretów:

60 sekund biegu. 60 sekund marszu. 4 serie.

Minuta przerwy.

60 sekund biegu. 30 sekund marszu. Znowu 4 serie.

Minuta przerwy.

60 sekund biegu. 15 sekund marszu. Zgadza się, 4 serie.

W sumie dwanaście 60-sekundowych odcinków, na coraz krótszej przerwie. Kluczowe założenie - równe tempo każdego odcinka. I to właśnie w tym tkwi cała zabawa.

Na początku jesteś wypoczęty, więc lecisz mocno, zadowolony z siebie, nie zdając sobie do końca sprawy z tego, że sam ukręcasz na siebie bat - bo przecież pierwszą serią ustalasz tempo, które masz potem utrzymać do samego końca.

biegamy

"Luzik, nie takie rzeczy się biegało." Pierwsze cztery serie tylko upewniają w tej opinii. Lekkie zwątpienie przychodzi w połowie kolejnych czterech, kiedy 30 sekund ledwo wystarcza do uspokojenia oddechu. No i ostatnie cztery... Gdybym nie miał zegarka na ręce, to oskarżałbym trenera o nadgorliwość i skracanie przerw do 5 zamiast 15 sekund. Ale nie, ten czas po prostu tak szybko uciekał. Ostatnie dwie serie to już klasyczny bieg "do odcinki" - nogi i płuca odmawiają posłuszeństwa, tylko głowa ciągnie do przodu. 

Po ostatniej serii wszyscy odetchnęli z wielką ulgą - widać było, że każdego trening kosztował sporo wysiłku, ale już po kilku głębszych wdechach na twarzach pojawiły się uśmiechy i poczucie satysfakcji.

Kilka słów podziękowania od trenera, jedno selfie, drugie selfie, piąteczki na pożegnanie i pierwszy, jakże udany, trening Reebok Run Crew przeszedł do historii! Kolejny już 27 maja - koniecznie śledź stronę Reebok Run Crew na Facebooku po więcej informacji!

zaraz zaczynamy

biegamy

head coach i ekipa

Wszyscy uczestnicy treningu

/ maj 2017
Reebok