alert-erroralert-infoalert-successalert-warningarrow-left-longbroken-imagecheckmarkcontact-emailcontact-phonecustomizationforbiddenlockedpersonalisation-flagpersonalizationrating-activerating-inactivesize-guidetooltipusp-checkmarkusp-deliveryusp-free-returnsarrow-backarrow-downarrow-leftarrow-right-longarrow-rightarrow-upbag-activebag-inactivecalendar-activecalendar-inactivechatcheckbox-checkmarkcheckmark-fullclipboardclosecross-smalldownloaddropdowneditexpandhamburgerhide-activehide-inactivelocate-targetlockminusnotification-activenotification-inactivepause-shadowpausepin-smallpinplay-shadowplayplusprofilereloadsearchsharewishlist-activewishlist-inactivezoom-outzoomfacebookgoogleinstagram-filledinstagrammessenger-blackmessenger-colorpinterestruntastictwittervkwhatsappyahooyoutube
/ październik 2017
Reebok

Reebok Ragnar 2017 - relacja z biegu

Za nami ponad 270 kilometrów pięknej, ale też bardzo wymagającej trasy angielskim wybrzeżem. Cel zostało osiągnięty, "złamaliśmy" 24 godziny o niecałe 15 minut i zajęliśmy 4 miejsce na 130 startujących ekip!

Ale może od początku...

Czym w ogóle jest Reebok Ragnar?

To bardzo popularny w Stanach Zjednoczonych i Kanadzie bieg sztafetowy, który w tym roku po raz pierwszy pojawił się w Europie - a konkretnie na południu Anglii.

Wyjątkowość tego wydarzenia polega w skrócie na tym, że:

  •  - biegniemy drużynowo bardzo długi dystans, zwykle ponad 200 kilometrów
  •  - zawody trwają około 20-30 godzin
  •  - trasa jest albo jedną wielką pętlą albo prowadzi z punktu A do punktu B
  •  - kiedy jedna osoba biegnie, reszta ekipy przemieszcza się do najbliższego punktu kontrolnego specjalnym busem
  •  - w skład drużyny wchodzi od 6 do 12 osób

Łatwo sobie wyobrazić, że jest to co najmniej tak samo duże wyzwanie emocjonalne i logistyczne, co sportowe.

Jedna wielka, 24-godzinna przygoda 

Wojtek Rzywucki (Runners Club), jeden z członków naszej ekipy, poproszony o komentarz powiedział tylko cztery słowa:

Przygoda. Duch drużyny. Zabawa.

I trudno się z tym nie zgodzić.

Oderwanie od rzeczywistości

Piotr Galus (Czwórka) swoje wspomnienia opisuje tak:

Pomimo ogromnego wysiłku fizycznego moja głowa dostała dodatkowej mocy. Wyjazd na Reebok Ragnar White Cliffs pozwolił odciąć się od Warszawy, codziennej gonitwy i trosk.

Skupienie się na jednym konkretnym celu, wykonywanie małymi krokami zadania i do tego zespołowo dało szansę zobaczyć siebie w zuepłnie nowej odsłonie.

Sam bieg i wszystko co z nim związane okazał się o wiele bardziej wymagający niż moglibyśmy to sobie wyobrazić. Wydawało się ,że pomiędzy swoimi odcinkami będzie można się zrelaksować. Co oczywiście okazało się dużym nadużyciem, bo w sukces jednostki wchodziła praca całego zespołu będącego na pokładzie vana.

Od kierowcy, poprzez pilota, dyżurnego pokładu po duszę towarzystwa. Ta maszyna musiała chodzić jak naoliwiona wciąż na najwyższych obrotach.

Ragnar = wyzwanie w trzech wymiarach

Ragnar w te cudowne 24 godziny dał nam mocno w kość. Przetestował nas bardzo wnikliwie pod kątem:

  •  - społecznym: 10 osób w dwóch busach przez 24 godziny
  •  - fizycznym: 274 kilometry...
  •  - mentalnym: deszcz, wiatr, zmęczenie, niewyspanie

Ale mimo to, a pewnie bardziej dzięki temu, wspominamy to jako jeden z najpiękniejszych eventów biegowych w naszym życiu.

Na zakończenie, w fotograficznej formie, kilka sytuacji, które najbardziej zapadły w pamięć Elizie Godzimirskiej (Reebok Brand Activation Manager):

Musieliśmy szybko jechać na kolejny punkt po odbiór zawodnika, a jazda lewą stroną jezdni sama w sobie była wyzwaniem

Zmęczenie pokonywaliśmy rozmowami, żartami i śmiechem

Całą noc byliśmy tylko na batonach energetycznych i wodzie

Spaliśmy 1h przez cały bieg a mimo to nie czuliśmy zmęczenia

Zobaczyliśmy piękny wschód słońca na Białych Klifach

Byliśmy bardzo zgraną drużyną, która się wspierała, pomagała sobie i motywowała się przez cały czas

 

/ październik 2017
Reebok