alert-erroralert-infoalert-successalert-warningbroken-imagecheckmarkcontact-emailcontact-phonecustomizationforbiddenlockedpersonalisation-flagpersonalizationrating-activerating-inactivesize-guidetooltipusp-checkmarkusp-deliveryusp-free-returnsarrow-backarrow-downarrow-left-longarrow-leftarrow-right-longarrow-rightarrow-upbag-activebag-inactivecalendar-activecalendar-inactivechatcheckbox-checkmarkcheckmark-fullclipboardclosecross-smalldownloaddropdowneditexpandhamburgerhide-activehide-inactivelocate-targetlockminusnotification-activenotification-inactivepause-shadowpausepin-smallpinplay-shadowplayplusprofilereloadsearchsharewishlist-activewishlist-inactivezoom-outzoomfacebookgoogleinstagram-filledinstagrammessenger-blackmessenger-colorpinterestruntastictwittervkwhatsappyahooyoutube
Training / lipiec 2020
Dan Stahl, Reebok Contributor

Budowanie społeczności w sieci: instruktorka fitness przenosi się online

Katie Kollath, trenerka personalna prowadząca firmę coachingową online, pomaga swoim klientom i innym trenerom radzić sobie z nową rzeczywistością.

Zanim Genevieve Ford w 2016 roku przeprowadziła się po studiach do Chicago, nigdy szczególnie nie skupiała się na swojej kondycji. Jasne, uprawiała sport w liceum, ale teraz niespecjalnie przywiązywała wagę do ćwiczeń i nie zastanawiała się nad swoimi nawykami żywieniowymi. Jednak kiedy zauważyła przy swojej nowej ulicy siłownię, postanowiła się tam wybrać. 
 
„Umawiają cię tam z trenerem personalnym dobranym specjalnie do Twoich celów” – mówi Genevieve. „Miałam szczęście, bo sparowano mnie z Katie Kollath. To ona przeprowadziła wstępną ocenę i została moją trenerką”.
 
Trening ją odmienił. „Zyskałam zupełnie nowe spojrzenie na zdrowy tryb życia” – opowiada. Genevieve Ford trenowała z Katie raz w tygodniu do momentu, gdy jej trenerka przeprowadziła się do Kolorado.
 
Próbując zastąpić sesje ze swoją fitnessową guru, Ford wybrała trening HIIT. Zajęcia były fajne, ale brakowało jej energii, którą wnosiła Katie. Bez cotygodniowych wspólnych sesji treningowych zaczęła tracić motywację. Na szczęście na ratunek przyszedł internet.
 

Przejście online 

Genevieve łączyła się online z Katie na sesje treningu personalnego, które okazały się zaskakująco efektywne. Długie miesiące przed tym, jak cały świat przeniósł się do sieci, Ford i Kollath budowały repertuar treningów i wskazówek dotyczących zdrowego trybu życia. Na początku było trochę dziwnie, ale już na wiosnę czuły się, jakby w ten sposób trenowały od zawsze.
 
Katie Kollath jest trenerką personalną z certyfikatem National Academy of Sports Medicine i współzałożycielką Barpath Fitness – usługi zdalnego coachingu. Trening online przewijał się w jej pracy przez kilka lat, zanim postanowiła zająć się nim na dobre. Kiedy Katie w 2019 roku przeprowadziła się ze swoją partnerką do Kolorado, skorzystała z okazji, by na stałe zadomowić się w tej branży. Jej klienci z Chicago nadal chcieli z nią trenować, więc – jak mówi – „to był idealny moment, żeby spróbować coachingu na odległość”.
 
Jak się okazało, większości klientów taka forma współpracy odpowiadała bardziej. „Mogą realizować treningi, które im wysyłam, wtedy, kiedy mają na to czas” – wyjaśnia Kollath. „Nie musimy szukać terminu, który pasuje obu stronom”. Jednocześnie Katie zależy na tym, żeby klienci zawsze mogli bez problemu się z nią skontaktować. „Daję im swój numer telefonu na wypadek, gdyby mieli jakieś pytania w ciągu dnia. Zazwyczaj od razu im odpowiadam”. 
 
Mimo odległości, Kollath dokładnie monitoruje treningi klientów. „Przysyłają mi nagrania ze swoich treningów, więc mogę zobaczyć, jak robią ćwiczenia, i – jeśli trzeba – nagrać dla nich wskazówki”. Oprócz tego rozmawia z klientami co tydzień, a czasem nawet codziennie. Dzięki tym kontaktom może śledzić ich postępy i „utrzymywać więź, którą zazwyczaj buduje się przy kontakcie osobistym.” 
 
Pomysł prowadzenia treningów zdalnie okazał się proroczy. Kiedy Amerykanie zaczęli wiosną izolację, Katie była już na to przygotowana. „Szczerze mówiąc, ta zmiana była dosyć prosta” – mówi. „Powiedziałyśmy klientom, że chcemy jak najszybciej przejść na treningi w domu”. Prawie wszyscy zgodzili się na tę propozycję. 
 

Dom w roli siłowni

Treningi w domu to wyzwanie, zwłaszcza ze względu na motywację. „Dla wielu ludzi dom jest ich azylem” – mówi Kollath. „Nie chcą kojarzyć go z treningiem”. Biorąc pod uwagę stres związany z sytuacją na świecie, znalezienie motywacji do ćwiczenia w domu jest jeszcze trudniejsze, „mimo że zadbanie o formę w takim momencie to jedna z najlepszych rzeczy, jakie można zrobić” – dodaje Katie.
 
Co robić, gdy się po prostu nie chce? Rada Katie jest zaskakująca: Nie polegaj na motywacji. „Motywacja jest ulotna” – wyjaśnia. „Momentami jest ogromna, a potem w ogóle jej nie czujesz”. Zamiast polegać na motywacji, wprowadź dyscyplinę (dotrzymujesz terminów w pracy, więc dlaczego nie na treningu?). Po prostu zrób pierwszy krok. „Ciało wprawione w ruch pozostaje w ruchu” – mówi Katie. „Więc zanim zabierzesz się za ćwiczenia, możesz na przykład wyjść na 10-minutowy spacer. To naprawdę łatwe. Posłuchaj podcastu albo muzyki. A po powrocie zabierz się od razu za ćwiczenia, bo przecież już jesteś w ruchu”. 
 
To podejście pomogło Genevieve Ford, która przyznaje, że w niektóre dni walczyła ze sobą. Siedzi w domu już od jakiegoś czasu i – jak opowiada – doszła do momentu, w którym musiała zmuszać się do wyjścia na zewnątrz na spacer czy pobiegać. A gdy już wyszła, przebiegła 8 kilometrów. „To wszystko zmieniło”.
 

Przekazywanie doświadczenia

Katie Kollath pomaga nie tylko swoim klientom, ale też koleżankom i kolegom po fachu, którzy nagle zostali bez pracy, w tym kilku współpracownikom z siłowni w Chicago. „Zostali zwolnieni i pozostawieni bez pomocy” – opowiada. „Byli przerażeni, wielu nie wiedziało, co robić”. 
 
Wykorzystując swoje doświadczenie w budowaniu firmy treningowej online, Katie Kollath zaoferowała im wsparcie. „Chciałam pokazać ludziom, co jest potrzebne, aby zacząć ze zdalnym coachingiem” – mówi. Krok pierwszy: ustal ramy czasowe. „Nie licz, że wszystko wydarzy się szybko. Weź głęboki oddech. Pogódź się z tym, co się stało – straciłeś pracę, to naprawdę do d**y”. 
 
Następny krok to zadanie pytania, na które musi sobie odpowiedzieć każdy trener online: Co zaoferujesz klientom, żeby chcieli nadal z Tobą ćwiczyć, nawet zdalnie? Każda osoba odpowiada na to pytanie inaczej, a na podstawie tych odpowiedzi można zbudować strukturę własnego treningu online. Wychodząc od tego pytania, Katie pomaga im stworzyć podejście krok po kroku. Oceń, co możesz zrealizować w tym tygodniu, a potem zrób to. Kolejny tydzień, kolejny krok.  
 
Katie widzi to jak przygotowanie koleżanek i kolegów na nową rzeczywistość. „Zdalny coaching to przyszłość fitnessu. Myślę, że wybierze go znacznie więcej osób” – mówi. W końcu na takim założeniu zbudowała swoją firmę. „Po prostu zobaczyłyśmy nowy trend w branży fitness” – opowiada. „Wszystko teraz jest online, w tym masa fajnych aplikacji do zdalnych treningów”.
 
W miarę jak ten trend staje się coraz bardziej popularny, Katie przeciera szlaki i oferuje pomoc każdemu, kto jej potrzebuje. 
 

Powiązane linki:

 

Powiązane produkty lub usługi:

Training / lipiec 2020
Dan Stahl, Reebok Contributor