alert-erroralert-infoalert-successalert-warningbroken-imagecheckmarkcontact-emailcontact-phonecustomizationforbiddenlockedpersonalisation-flagpersonalizationrating-activerating-inactivesize-guidetooltipusp-checkmarkusp-deliveryusp-free-returnsarrow-backarrow-downarrow-left-longarrow-leftarrow-right-longarrow-rightarrow-upbag-activebag-inactivecalendar-activecalendar-inactivechatcheckbox-checkmarkcheckmark-fullclipboardclosecross-smalldownloaddropdowneditexpandhamburgerhide-activehide-inactivelocate-targetlockminusnotification-activenotification-inactivepause-shadowpausepin-smallpinplay-shadowplayplusprofilereloadsearchsharewishlist-activewishlist-inactivezoom-outzoomfacebookgoogleinstagram-filledinstagrammessenger-blackmessenger-colorpinterestruntastictwittervkwhatsappyahooyoutube
Style / luty 2021
Danielle Rines, Reebok Editorial

Sposoby Dana D’Liona na uniknięcie twórczego wypalenia

Artysta Dan D’Lion dzieli się z nami swoimi sposobami na łapanie równowagi podczas intensywnych projektów.

Jeśli kiedykolwiek zderzyłeś się z twórczą blokadą lub wyczerpałeś wszystkie swoje pomysły podczas burzy mózgów dotyczącej ważnego projektu, być może doświadczyłeś twórczego wypalenia. Artyści są szczególnie narażeni na takie doświadczenia. Brytyjski producent, piosenkarz i tekściarz Dan Bartlett, pseud. Dan D’Lion, często mierzył się z tym problemem. Chociaż jako artysta solowy pojawia się na scenie od niedawna, branżę muzyczną zna od podszewki. Pod koniec zeszłego roku okrzyknięto go artystą wartym obserwowania w 2021 roku. Uznanie branży wywiera presję, by nigdy nie zwalniać tempa, ale akurat dla niego walka z presją nie jest niczym nowym. W ciągu ostatnich lat nauczył się, kiedy musi wcisnąć pauzę, by zatroszczyć się o swoje samopoczucie, a w konsekwencji zadbać o własną kreatywność.
 
Bartlett zna siebie już na tyle dobrze, że wie, kiedy musi zwolnić tempo. Ale nauczenie się tego to jedno, a wykorzystanie tej wiedzy w praktyce to zupełnie inna sprawa. „Po ukończeniu jednego projektu mam tendencje do przeskakiwania od razu na kolejne tematy” – mówi. „Jednak ostatnie lata nauczyły mnie, że muszę umieć wrzucić na luz, szczególnie po zamknięciu projektu, który wyssał ze mnie ostatnie resztki sił. Chwila przerwy jest konieczna między wymagającymi projektami”. Nawet jeśli ciągnie Cię w stronę kolejnego projektu i nie możesz się go doczekać, warto dać sobie chwilę oddechu. W Reebok również wierzymy, że, aby móc wykazywać się twórczym podejściem, trzeba najpierw zadbać o swoje samopoczucie. Tylko dbając o siebie, możemy w pełni sił poświęcić energię na tworzenie życia, jakiego pragniemy. Debiutujące niedawno buty Reebok Club C Legacy czerpią inspiracje właśnie z tego z konceptu.
 
 
Dowiedz się, jak artysta dba o równowagę psychiczną i rozwija kreatywność, dzięki której może tworzyć swoją własną historię.
 
 

Równowaga to podstawa 

Bartlett planuje swój dzień w taki sposób, aby pomysły mogły do niego swobodnie napływać. Troszczy się o swoją kreatywność, tak jak inni dbają o ciało i formę. „Dbam o to, by przed rozpoczęciem jakichkolwiek twórczych działań oczyścić umysł z nadmiaru myśli. Zazwyczaj wsiadam rano na rower lub idę pograć w tenisa. Zauważyłem, że jeśli skupię rano myśli na sprawach niezwiązanych z pracą, łatwiej mi się później skupić na twórczych zadaniach i utrzymać odpowiedni poziom koncentracji”. Jeśli pracuje codziennie na najwyższych obrotach i nie ma czasu na chwilę oddechu, Bartlett dba chociaż o to, by później odciąć się od wszystkiego i naładować baterie na kolejne długie dni pracy.
 
Jego muzyka, łącząca energetyczne dźwięki elektroniczne z alternatywnym popem, zachwyca też poetyckimi tekstami. Bartlett zaistniał właśnie dzięki unikatowym piosenkom, które odzwierciedlają jego dynamiczne życie. Każdy kawałek nawiązuje w pewien sposób do jakiegoś momentu z jego życia, dzięki czemu tak łatwo utożsamić się z jego muzyką. Na szczęście dla siebie artysta odnalazł równowagę między wymagającą pracą zawodową a życiem prywatnym, a my możemy cieszyć się tymi muzycznymi efektami harmonii w jego życiu. 
 
 
 

Regularnie sprawdzaj, jak się czujesz 

Jeśli  całe serce i duszę wkładasz w pracę, łatwo jest doświadczyć wypalenia. Bartlett mówi, że ważne jest, aby wsłuchiwać się w emocje i sygnały płynące z ciała, i nie pozwalać się gromadzić negatywnym myślom. „Troszczenie się o siebie rozumiem jako regularne sprawdzanie, jak się mam. Chcę być uczciwy wobec siebie. Trzeba sobie uświadomić, że gorsze samopoczucie od czasu do czasu to nic złego. Dbanie o siebie to rozumienie, co się z nami dzieje, akceptowanie tych uczuć i podejmowanie prób, by poprawić swój nastrój, jeśli zbyt długo czujemy się przygaszeni”.
 
Gdy Bartlett zderza się z twórczą blokadą, daje krok w tył, by nie trwonić energii. Czasem trzeba spojrzeć na problem z dystansu i zapewnić sobie przestrzeń na nowe pomysły. „Uwielbiam tę energię, która tworzy się wokół mnie, gdy projekt wciąga mnie bez reszty. Ale wiem też, że trzeba dać sobie czas, by pomysły i myśli się poukładały. Nie widzę sensu w waleniu głową w mur i upartych próbach odnalezienia pomysłu za wszelką cenę”. Czasem pasja czy praca tak bardzo potrafi nas pochłonąć, że nie mamy czasu dostrzec i docenić, ile już udało się nam osiągnąć.
 
Artystę bardzo cieszy możliwość nauczenia się czegoś nowego, bo nowa wiedza pociąga za sobą lepsze rozumienie samego siebie. „Zawsze miałem ambitne plany. Staram się rozwijać kreatywność i zagłębiać w zalążki pomysłów, o istnienie których nawet siebie nie podejrzewałem. Za każdym razem, gdy siadam do twórczej pracy, dowiaduję się o sobie czegoś nowego. Nie chcę, żeby ten proces się kiedykolwiek skończył. Napędza mnie wielka niewiadoma”.
 


Inspiruje go przyszłość

Zamiast zamartwiać się tym, co przyniosą kolejne dni i tygodnie, Bartlett woli przyjąć je z otwartymi ramionami. „Nieustająco szukam nowych sposobów wyrażania siebie i przesuwania twórczych granic. To znaczy, że często kroczę po nieznanych terytoriach. Żeby zrozumieć, jak pewne pomysły mogą mi się później przydać w pracy, trzeba dać sobie i im trochę czasu”. Podoba mu się pomysł, że w centrum jego twórczości jest jego muzyka, a nie on sam. „Chcę, żeby pamiętano mnie jako artystę, który nie bał się przesuwać granic. Żeby moja twórczość była uznawana za konsekwentnie niekonsekwentną. Zacząłem tworzyć z chęci zmiany świata na lepsze. A teraz chcę odkryć siebie i pisać własną historię”.
 
Bartlett mówi, że chciałby inspirować ludzi do podążania za marzeniami. Do niegodzenia się na przeciętność. Znalazł w sobie zgodę na robienie wszystkiego we własnym tempie, tak by napędzać kreatywność i pisać historię życia, jakie chciałby wieść.
Style / luty 2021
Danielle Rines, Reebok Editorial
Tagi